• Blog.pl
  • O tym, jak zmarnowałam swoje życie

    …i karierę. Mam zmarnowane życie. Bo siedzę w domu, z dzieckiem, nawet w urzędzie pracy nie jestem zarejestrowana. Ludzie z call center nie chcą ze mną rozmawiać, gdy mówię, że nie mam pracy. Omija mnie (szerokim łukiem) wielka kariera jaka rysowała się przede mną. Mam tak zmarnowane życie… Do tego wszystkiego, co rano, jestem obsypywana […]

  • Blog.pl
  • Daję ci to, co mam najcenniejsze

    Wczorajszy Dzień Dziecka przysporzył nam nie lada zmartwień. Już od miesiąca zastanawialiśmy się nad tym, co kupić naszej rocznej córce. Tyle pomysłów… Quad, smartfon, kucyk – to wszystko takie zwyczajne i oklepane. Przecież wszystkie dzieciaki w okolicy to mają. Trzeba jej dać coś, żeby mogła się wyróżnić, żeby wszyscy krzyknęli „wow, Lena, ale masz czadowych […]

  • Blog.pl
  • Słodkie mamy, czyli cukrzyca w ciąży

    Radość i strach – to dwa uczucia, które przeplatały się ze sobą podczas całej mojej ciąży. Początkową radość z pozytywnego testu szybko zastąpiły myśli typu „czy wszystko jest ok?”, „czy serduszko bije?”. Było ok, więc euforia wróciła, choć nie na długo – z każdej strony docierały do mnie informacje o poronieniach moich koleżanek. Wkrótce i […]

  • Blog.pl
  • Rozmowy z sumieniem

    – Cześć mamo w trampkach, to ja, twoje Sumienie, chyba musimy sobie porozmawiać. – O matko, co znowu nawywijałam? – Mamo w trampkach, gryzę cię ostatnio, bo przeczytałaś gdzieś o macierzyństwie w stylu eko. O co ci dokładnie chodzi? – No Sumienie, słuchaj, bo tyle teraz jest o tym eko eko, a ja… ja nie […]

  • Blog.pl
  • Rodzinne dialogi II

    Chwila spokoju (tak tak, takie też się zdarzają). Rozmawiamy o wszystkim i niczym. Nagle Mężu doznał olśnienia: – Wiem! Pojedziemy na kajaki! Uświadamiam go, że Lena jeszcze malutka i raczej nie ma szans – to po pierwsze. A po drugie to ja nie wsiądę z nim do tej małej niestabilnej łódeczki, bo na pewno będzie […]

  • Blog.pl
  • Rok temu o tej porze

    Rok temu o tej porze jeszcze Cię nie miałam. Ale wiedziałam, że to już jutro. Jutro w końcu się zobaczymy, w końcu Cię przytulę i wycałuję te stópki, które tak kopały mnie po żebrach. Rok temu o tej porze czekałam, aż Twój tata odwiedzi mnie w szpitalu po pracy i powie „Madziek, dasz radę, bo […]