• Rodzinne dialogi
  • Rodzinne dialogi VIII

    Jak to matka polka niepracująca, siedzę w domu z dziećmi cały dzień i nic nie robię. Że pogoda ładna, to siedzenie w domu zmieniliśmy na siedzenie w ogrodzie. Brzdące wesoło bawią się na kocu, sielski widok, nie powiem. Rozczuliło mnie to kompletnie, oznajmiam więc „Posuńcie się trochę, położę się w środku i zrobimy sobie zdjęcie„. […]

  • Rodzinne dialogi
  • Rodzinne dialogi VII

    Lenka jest teraz niczym chodzące radyjko, więc mam nadzieję, że będę na bieżąco rozbudowywać tą kategorię na blogu. Jeśli chcecie poczytać nasze wcześniejsze rodzinne dialogi – zapraszam tutaj.   Lenka bawi się z babcią ukladanką na magnesiki, w której zakłada się laleczkom ubranka. Zmienia, przebiera, ściąga, zakłada i tak dobre 15 minut (co przy temperamencie […]

  • Rodzinne dialogi
  • Rodzinne dialogi VI

    Rodzinne dialogi znowu zawitały na bloga. Przypominam, że pozostałe znajdziecie tutaj – klik. * * * Mimo, że na moim blogu znajdziecie kilka niby fit przepisów (o tutaj), to w rzeczywistości nie jestem aż taka zakręcona na tym punkcie. Jak na matkę roku przystało, zdarza się, że moje dziecko je parówki, danonki, lizaka albo jajko […]

  • Rodzinne dialogi
  • Rodzinne dialogi V

    Dziś mam dla ciebie nasze rodzinne dialogi – mała porcja, ale za to z coraz większym udziałem mojej córki 🙂 Poprzednie części znajdziesz tu. Rodzinne dialogi Choć dla niektórych to środek nocy, to dla mnie standardowy poranek – godzina 6:00. Mały człowieczek śpiący w łóżku obok dziarsko zakomunikował: „Wyspałam się!„. Po czym córa wygramoliła się […]

  • Rodzinne dialogi
  • Rodzinne dialogi cz. IV

    Jak już pewnie wiecie, co jakiś czas publikuję na blogu dialogi mojej patologicznej rodzinki, oczywiście wszystko na żenująco niskim poziomie 😉 Możecie je znaleźć o tu: klik. Do tej pory pojawiały się tam głównie rozmowy moje i męża, bo dzieć nasz mówił w niezrozumiałym dla nas dialekcie. Ale uwaga uwaga! Dziś mam zaszczyt przedstawić wam […]

  • Rodzinne dialogi
  • O tym dlaczego jestem złą żoną

    Niedawno obchodziliśmy 3. rocznicę ślubu. Zmobilizowało mnie to do przemyśleń na temat tego, jaką jestem żoną. Bo mimo, że mama w trampkach, to przecież cały czas też żona – pisałam o tym kiedyś w teście „Jestem mamą, ale…”. Wnioski? Zdecydowanie jestem złą żoną! Dlaczego? Oto krótka lista powodów: Ostatnio mąż wrócił z pracy, marudzi że […]