• Rodzinne dialogi
  • Rodzinne dialogi VI

    smile-1391004_1280

    Rodzinne dialogi znowu zawitały na bloga. Przypominam, że pozostałe znajdziecie tutaj – klik. * * * Mimo, że na moim blogu znajdziecie kilka niby fit przepisów (o tutaj), to w rzeczywistości nie jestem aż taka zakręcona na tym punkcie. Jak na matkę roku przystało, zdarza się, że moje dziecko je parówki, danonki, lizaka albo jajko […]

  • Rodzinne dialogi
  • Rodzinne dialogi V

    happy-1194446_1920

    Dziś mam dla ciebie nasze rodzinne dialogi – mała porcja, ale za to z coraz większym udziałem mojej córki 🙂 Poprzednie części znajdziesz tu. Rodzinne dialogi Choć dla niektórych to środek nocy, to dla mnie standardowy poranek – godzina 6:00. Mały człowieczek śpiący w łóżku obok dziarsko zakomunikował: „Wyspałam się!„. Po czym córa wygramoliła się […]

  • Rodzinne dialogi
  • Rodzinne dialogi cz. IV

    Jak już pewnie wiecie, co jakiś czas publikuję na blogu dialogi mojej patologicznej rodzinki, oczywiście wszystko na żenująco niskim poziomie 😉 Możecie je znaleźć o tu: klik. Do tej pory pojawiały się tam głównie rozmowy moje i męża, bo dzieć nasz mówił w niezrozumiałym dla nas dialekcie. Ale uwaga uwaga! Dziś mam zaszczyt przedstawić wam […]

  • Rodzinne dialogi
  • O tym dlaczego jestem złą żoną

    Niedawno obchodziliśmy 3. rocznicę ślubu. Zmobilizowało mnie to do przemyśleń na temat tego, jaką jestem żoną. Bo mimo, że mama w trampkach, to przecież cały czas też żona – pisałam o tym kiedyś w teście „Jestem mamą, ale…”. Wnioski? Zdecydowanie jestem złą żoną! Dlaczego? Oto krótka lista powodów: Ostatnio mąż wrócił z pracy, marudzi że […]

  • Rodzinne dialogi
  • Rodzinne dialogi III

    Powracam z własną domeną, nowym logo, innym szablonem. Na dobry początek zachęcę Was do zaglądania mini-porcją rodzinnych dialogów. * * * Przekomarzamy się z mężem, jak to często mamy w zwyczaju. On mi dogryza, potem ja jemu, takie tam małżeńskie rozrywki, sami wiecie. Podczas jednej z tych naszych niby-kłótni w końcu pada słynne: „Nie z […]

  • Blog.pl
  • Rodzinne dialogi II

    Chwila spokoju (tak tak, takie też się zdarzają). Rozmawiamy o wszystkim i niczym. Nagle Mężu doznał olśnienia: – Wiem! Pojedziemy na kajaki! Uświadamiam go, że Lena jeszcze malutka i raczej nie ma szans – to po pierwsze. A po drugie to ja nie wsiądę z nim do tej małej niestabilnej łódeczki, bo na pewno będzie […]