Jak to jest z dwójką?

To pytanie słyszę najczęściej.

Jak to jest z dwójką?

No cóż, minęły 4 miesiące mojego podwójnego macierzyństwa, ostatnie dwa tygodnie spędziłam z dzieciakami bez męża, więc moja odpowiedź na to pytanie będzie nieco dłuższa niż „Bywa różnie”.

Wiecie, generalnie to jest super – bo bezzębne (choć od wczoraj już nie) uśmiechy, tulitulanki o poranku, słodkie od lizaków buziaki i małe smrodki do całowania. I jeśli planujesz kolejne dziecko, to czytanie skończ w tym miejscu.

Niestety, nie ma lekko. Szacun i pokłony dla mam, które oprócz dwójki w domu chodzą jeszcze do pracy. Serio, ja nie wiem jak dam radę to ogarnąć.

Skupię się na ostatnich dwóch tygodniach, gdyż małżonek mój w delegację wyfrunął. Skubany wiedział kiedy, bo Filip zaczął ząbkować.

Bilans ostatnich dwóch tygodni – schudłam 2 kg, śniadań nie jem, bo jak mam na nie czas to już jest obiad, choć to też szumnie nazwane, bo jadam gotowce i mrożonki. Dzieć młodszy nieodkładalny, zagryza bolące dziąsła na moim ramieniu, płacząc do ucha, podczas gdy starszy dzieć postanawia akurat w ten wieczór pracować nad swoją autonomią i testować moje granice – tak w skrócie wygląda wieczorne usypianie. Włosy mam umyte, nie powiem, bo jakoś córkę do przedszkola zaprowadzić trzeba. I choć słońce za oknem to nie mogę założyć szortów, bo dżungla afrykańska porasta moje łydki. I kiedy tak sobie siadam, a raczej padam wieczorem, to sobie myślę po kiego !@#$ myśmy się rozmnażali tak bardzo?! Myśl ta jednak ulatuje równie szybko, jak sen mojego syna w okresie ząbkowania, bo patrzę na te pultaśne stopy małego, wsłuchuję się w spokojny oddech starszej i już wiem po kiego !@#$. Takie to jest słodko gorzkie to macierzyństwo podwójne 🙂

Facebookgoogle_pluspinterest

5 Comment

  1. O matko jak ja Cię rozumiem! Kiedy Kaja miała pół roku, a starszy 2,5 tez zostałam sama z dziećmi na 6 tygodni! z przerwami co drugi weekend,bo mąż w delegacji. Nie wspominam dobrze tego czasu 😉 Ale ogarnęłam. Teraz znowu wyjeżdża na 2 tyg ale przy 9-miesięcznym dziecku, które już przynajmniej siedzi i raczkuje więc jako tako zrobiła się mobilna jest lepiej 🙂

    1. A dzieciaki masz cudowne!

  2. liss says: Odpowiedz

    Tak właśnie to mnie za chwilę czeka. Narzeczony w ciągłych delegacjach, córka zażalenia składa, że siostra miała być a tu chłopak będzie… no to pięknie a do pracy trzeba szybko wracać.

  3. Nikt nie obiecywał nam, że będzie lekko, ale uśmiech dzieciaków wynagradza wszystko 🙂

  4. Mamy – a jeszcze podwójne to niezłe fighterki 🙂 Cierpliwości i mocy ponadludzkiej! 😉

Dodaj komentarz