Z pamiętnika Lenki, cz. I

Zupełnie nie wiem, o co chodzi tym moim starym. Ostatnio cały czas jarają się jakimiś urodzinami. Że niby kończę 2 latka czy coś. Ale przecież ja już od dawna mówię, że mam dwa! Więc jak tak mówię, to tak chyba jest, prawda? Nie wiem o co chodzi z tymi urodzinami, ale często pojawia się słowo „prezent”. Jakiś rowerek czy coś. A ja chcę rolki! Rolki rolki rolki! A rodzice mówią, że jestem za mała, czaicie?! Jak to za mała, przecież mam DWA lata, no i umiem nawet liczyć, o proszę: dwa, dwa, dwa, pięć.

No dobra, ostatecznie może też być ten rowerek, ale koniecznie muszę mieć kask – jak tata, chociaż tata ostatnio jeździł na motorze bez kasku, a mnie mówi że nie wolno, hm…

Babcia też ma dla mnie jakiś prezent. Widziałam, jak pan przyniósł, choć babcia myśli, że nie wiem, że jest w szafie w korytarzu. Prezent oczywiście, nie ten pan 🙂

Prezenty prezenty… Jeśli to o to chodzi w tych urodzinach, to wcale się nie dziwię, że moi starzy się nimi tak jarają. A żeby im było miło, to też zrobię im prezent – tak jak babcia schowam go do szafy, ciekawe kiedy znajdą tą parówkę hihi.

Facebookgoogle_pluspinterest

1 Comment

Dodaj komentarz